Szczęście sprzyja przygotowanym

Ludwik Pasteur

Inwestować, czy nie inwestować? I przede wszystkim – czy przedsiębiorcę stać obecnie na aktywność, czy powinien się skupić na przetrwaniu? Aby odpowiedzieć na te pytania, konieczne jest paliwo każdej decyzji biznesowej – czyli INFORMACJA. W tym artykule opowiem o istotności informacji dla dobrych decyzji biznesowych i o tym, dlaczego w takich, jak obecne (COVID-19), staje się ona dla przedsiębiorcy jeszcze ważniejsza.

W dobie pandemii, otwarcie dowolnego portalu internetowego grozi natychmiastowym zawałem serca lub przyspieszeniem procesu starzenia wskutek permanentnego stresu. Poziom chaosu informacyjnego jest olbrzymi. Przedsiębiorca, słysząc o rosnącym poziomie ryzyka, zazwyczaj ma ochotę przejść w „tryb czuwania”, zamrażając wszystkie inwestycje do czasu uspokojenia sytuacji. Z drugiej strony analitycy rynkowi mówią o idealnym czasie dla niektórych przedsięwzięć i branż.

Selekcja naturalna

Jeśli porównamy świat biznesu do przyrody, dostrzeżemy mnóstwo analogii. Zauważymy między innymi, że o przeżyciu w świecie, gdzie jedni zjadają drugich, decyduje raczej zwinność i zdolności adaptacyjne, niż siła. Środowisko naturalne potrafi fundować swoim mieszkańcom rewolucję i bywa niełatwym miejscem do bytowania – trzeba mieć otwarte oczy i uszy na nadchodzącą zmianę. Jeśli po lekturze tych słów ktoś uzna, że w biznesie jest łatwiej (choć nie sądzę), to zachęcam za zapoznania się z business case Kodaka, który zlekceważył nadejście ery cyfrowej fotografii.

Prowadząc firmę (niezależnie od tego, czy miało to miejsce 100 lat temu, czy w czasach współczesnych), można bez dwóch zdań powiedzieć, że środowisko biznesowe nie różni się od naturalnego. Podobnie, jak w przyrodzie, otoczenie niesie szanse i zagrożenia, a przyszłość jest mniej lub bardziej niepewna. Historia ostatnich 100 lat w biznesie naznaczona jest wieloma zwrotami akcji, czy to w formie niespodziewanych kryzysów (lub też takich, których nadchodzące symptomy ignorowano), czy też pokoleniowych szans (jak rewolucja przemysłowa lub upowszechnienie się komputerów i internetu, które pozwoliły stworzyć silne marki tym graczom, którzy zdecydowali się ponieść ryzyko i rozwijać swój biznes w tych obszarach).

Co ciekawe, na każdym etapie rozwoju światowej gospodarki, argumenty pesymistów znajdowały kontrę optymistów i właśnie ta umiejętność znajdowania szans była motorem ciągłego rozwoju. Jeśli spojrzeć na wykres stopy zwrotu ze światowej ekonomii w ostatnich 50 latach, to jej rosnący trend należy zawdzięczać wciąż tym samym czynnikom – adaptacji i innowacyjności przedsiębiorców, którzy potrafili zagrożenia przekuć w szanse.

 

Źródło: https://occaminvesting.co.uk/

 

VUCA

Postępująca globalizacja, geometryczny postęp technologiczny i coraz łatwiejszy dostęp do informacji powodują, że możliwości rozwoju biznesu i dynamika zmian nabiera coraz większego tempa. W 1987 roku po raz pierwszy użyto w teorii zarządzania terminu VUCA (Volatility – zmienność, Uncertainty – niepewność, Complexity – złożoność i Ambiguity – niejednoznaczność).

Kontekstem obecnego biznesu jest zmiana, która wymaga od przedsiębiorcy zwiększenia świadomości i gotowości. Można ją porównać na utrzymywaniu ciągle zapalonego silnika samochodu, aby móc szybko przyspieszyć, zmodyfikować trasę lub wybrać zupełnie nowy kierunek.

Choć VUCA sama w sobie jest raczej pojęciem odnoszącym się do ryzyk i zagrożeń, można ją uznać również za element zwiększający kreatywność biznesową, gdyż powoduje, że przedsiębiorca nie traci z oczu prostego faktu, że dzisiejszy sukces nie jest mu dany na zawsze i powinien być zawsze gotowy do rewizji swojego modelu biznesowego. Odpowiadając na dynamizm i niepewność otoczenia, może on użyć narzędzi, stanowiących inne rozwinięcie akronimu VUCA:

  • Zamiast zmienności (Volatility) – zorientowanie na wizji i celach działania (Vision)
  • Zamiast niepewności (Uncertainty) – zrozumienie (Understanding)
  • Zamiast złożoności (Complexity) – przejrzystość i prostota (Clarity)
  • Zamiast niejednoznaczności (Ambiguity) – zwinność (Agility)

 

 

Źródło: https://www.reddit.com/

 

Wspomniane wyżej narzędzia spaja jeden wspólny mianownik – jest nim informacja. Mówi się, że jakość decyzji biznesowych jest limitowana jakością informacji użytych jako podstawa w procesie decyzyjnym. Informacja może mieć różną naturę – na biurku przedsiębiorcy (a obecnie bardziej w jego przeglądarce lub skrzynce mailowej), codziennie pojawia się jej mnóstwo. Jej charakter może być różny – od branżowego, typowego dla danego rodzaju działalności, przez makroekonomiczny lub polityczny (przedsiębiorca może nie lubić polityki, ale polityka z pewnością lubi płacone przez niego podatki).

Czy informacja finansowa jest, aby w ogóle priorytetowa w tym codziennym szumie bombardujących przedsiębiorcę faktów?

Odwracając to pytanie można by nieco przewrotnie zastanowić się, na ile przedsiębiorca jest świadomy sytuacji finansowej swojego własnego biznesu?

Dopóki „jest w miarę dobrze”, dopóty wielu nie wgłębia się w szczegóły uzyskiwanych wyników finansowych. Dopóki jest gotówka na koncie, wielu nie wgłębia się w to, jaka jest jakość jej obiegu. Momentem refleksji jest konieczność sporządzenia sprawozdania dla banku lub inwestora i zwykle biegnie się dalej.


Przygotuj swoją firmę na 2021 rok!

Pobierz bezpłatnego e-booka, aby dowiedzieć się jak odpowiednio podchodzić do prognozowania i kontrolowania finansów. Podejmuj lepsze decyzje biznesowe i zapewnij sobie spokój!

POBIERAM E-BOOKA

Zazwyczaj trwa do momentu, kiedy na drodze przedsiębiorcy staje Czarny Łabędź. O ile o VUCA mówiło się dużo od dawna (patrząc na program wielu konferencji z ostatniego roku, nie tylko w obszarze finansów, to pojęcie pojawiało się na agendzie nader często), o tyle początek 2020 roku zafundował mam VUCA podniesione do wysokiej potęgi. Nie tylko w wielu przypadkach świetnie prosperujące przedsięwzięcia po prostu z dnia na dzień się zatrzymały, również funkcjonujące dotychczas wzorce biznesowe zaczęły się przeobrażać na naszych oczach w niespodziewanym dotąd tempie. Przyjrzyjmy się kilku przykładom:

 

1. Gotówka, jako wąskie gardło

Nagłe zatrzymanie biznesu spowodowane ograniczeniami kontaktów społecznych, obnażyły prawdę o specyfice cykli konwersji gotówkowej i zapasie gotówki w niektórych branżach. Ku zdziwieniu wielu, często funkcjonujące od lat (z sukcesem) biznesy w branży gastronomicznej lub beauty zaczeły alarmować o niewielkich zapasach środków pieniężnych, włącznie z zagrożeniem kontynuacji biznesu w przypadku przedłużającej się bezczynności.

I jakkolwiek obiegowa opinia zwykle kwestionowała jakość zarządzania, to jeśli spojrzeć na badania statystyczne, na pewno nie jest to jedyny i dominujący czynnik sprawczy.

Z badań wynika, że średni bufor gotówkowy małego przedsiębiorcy (rozumiany, jako zdolność do regulowania wszystkich zwykłych zobowiązań w przypadku całkowitego zatrzymania wpływów gotówkowych, wyrażony w dniach), wynosi zaledwie 27 dni. Zaledwie 25% biznesów posiada bufor gotówkowy na okres dłuższy niż 2 miesiące.

W tej sytuacji, świadomość przepływów gotówkowych staje się dla przedsiębiorcy ważna, jak nigdy – tylko tak bowiem będzie on w stanie w krótkim czasie dokonać priorytetyzacji swoich przepływów lub zarządzić nimi w czasie tak, by utrzymać się w przypadku krótkoterminowych turbulencji.

 

Źródło: https://www.businessinsider.com/

 

2. Rewolucja w łańcuchach dostaw:

Pandemia COVID-19 spowodowała zmianę w schematach popytu i podaży. Czas pokaże, czy będą one trwałe, widać jednak pojawiające się pewne tendencje:

  • Odejście od monosourcingu – jeden dostawca może nie wystarczyć w przypadku zerwania łańcucha dostaw, włączenie dodatkowych dostawców ogranicza ryzyko, nawet kosztem wyższych cen. Z drugiej strony, trudność w dostępie do rynku chińskiego oraz ryzyko reperkusji politycznych związanych z konsekwencjami rozprzestrzeniania się pandemii, mogą również oznaczać migrację łańcuchów dostaw poza Państwo Środka, co otwiera nowe możliwości dla przedsiębiorców na przykład w rejonie Europy Środkowo-Wschodniej. Niektórzy uważają, że to dobry moment na inwestycje i nowe otwarcie, również dla polskich przedsiębiorców.
  • Wydłużenie okresów rotacji zapasów – większość firm zwiększyła zapasy bezpieczeństwa w odpowiedzi na ryzyko braku możliwości produkcji przez dostawców lub braku możliwości transportu zapasów. Po raz kolejny, zmniejszenie ryzyka odbywa się tu kosztem gotówki zamrożonej w zapasie. Pamiętać również należy, że ryzyko związane z rotacją zapasu również rośnie, bo popyt na przestrzeni ostatnich miesięcy cechował się dużą zmiennością (vide środki ochrony osobistej, podstawowe artykuły żywnościowe, ale także elektronika użytkowa lub ubrania).
  • Inwestycje w automatyzację produkcji będą mogły dawać możliwość szybszej jej migracji w warunkach załamania łańcuchów dostaw w przyszłości. Docelowo może to być również narzędzie uniezależnienia się od taniego czynnika ludzkiego, który decydował o przewadze komparatywnej krajów azjatyckich. Skutek – produkcja może wrócić do krajów macierzystych lub znaleźć się w zupełnie innym miejscu na mapie.
  • Digitalizacja kanałów dystrybucji – dystans społeczny i niedostępność tradycyjnych placówek handlowych, doprowadziła do skokowego rozwoju platform e-commerce oraz towarzyszących im usług, czyli płatności elektronicznych i usług Click&Collect.

3. Relacje z obecnymi i przyszłymi inwestorami.

Turbulencje rynkowe spowodowały, że dostawcy kapitału, a przede wszystkim fundusze PE i VC chcą upewnić się, że przejściowe problemy spółek znajdujących się w ich portfelach nie przerodzą się w problemy permanentne. W ramach ochrony inwestycji, menadżerowie funduszy inwestycyjnych mogą zdecydować o dodatkowym finansowaniu, jednocześnie jednak idzie to w parze z zacieśnieniem monitorowania parametrów ekonomicznych finansowanych przedsięwzięć. Oznacza to, że zarządy spółek muszą jeszcze więcej uwagi poświęcić kondycji finansowej.

Drugim aspektem jest sytuacja startupów znajdujących się na wczesnym etapie rozwoju. Aktualna sytuacja rynkowa spowodowała zwiększenie ostrożności funduszy inwestycyjnych w podejmowaniu decyzji o finansowaniu przedstawianych im przedsięwzięć, zarządzający zadają sobie bowiem w tym momencie pytania:

  • Jak bardzo prezentowany im cash flow jest wrażliwy na wahania koniunktury
  • Czy produkty bądź usługi są wciąż adekwatne dla zmieniającego się rynku
  • Jakie parametry biznesowe są najbardziej krytyczne dla danego przedsięwzięcia

Pozornie nie wydaje się to niczym nowym, jednak po krótkim okresie wstrzymania większości nowych inwestycji, fundusze wracają na rynek z większą ostrożnością. Środków na inwestycje będzie więc nie tyle mniej, co wartość merytoryczna wniosków.

4. Tempo i kierunek wzrostu gospodarczego:

Pierwszy kwartał 2020 roku naznaczony był silnymi zmianami w koniunkturze gospodarczej. Po gwałtownym załamaniu aktywności spowodowanym lockdownem, obecnie trwają dywagacje na temat zarówno tempa, jak i kierunku odbicia. Prognozowane przez niektórych analityków odbicie gospodarek w kształcie litery V prawdopodobnie nie nastąpi, a bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest odbicie w kształcie litery U.

Co ważne, powrót do stanu sprzed pandemii niekoniecznie będzie oznaczał przywrócenie tego samego układu sił pomiędzy branżami. Wiadomo już, że niektóre branże, wciąż są ograniczane przez dystans społeczny (beauty), w niektórych następują trwałe zmiany w sposobie dotarcia do klienta (rezygnacja z punktów sprzedażowych w galeriach handlowych na rzecz e-commerce). Jakkolwiek prognozy wskaźników PMI wciąż nie nastrajają hurraoptymizmem (wciąż znajdujemy się w obszarze wskazującym na kurczenie się gospodarki), warto jednak podkreślić, że zmiany w gospodarkach mogą wykreować nowych zwycięzców, przynajmniej dwóch aspektach:

  • Możliwe jest poszukiwanie dostawców poza obszarem Chin – wynika to z zarządzania ryzykiem kolejnej utraty źródła dostaw, jak równie z geopolityki (niepewne są ewentualne sankcje za wywołanie pandemii). Beneficjentami tych zmian mogą być firmy z Europy, zwłaszcza Środkowo-Wschodniej. Kluczem do pozyskania kontraktów i inwestycji może być oczywiście lobbowanie przez lokalne rządy, ale najważniejszym elementem wydaje się zwiększanie produktywności i stworzenie sytuacji, kiedy lokalne firmy będą w stanie zapewnić wysoką jakość i wydajność w połączeniu z wciąż rozsądnym kosztem. Warto o tym pamiętać, bo ten wyścig zaczyna się już teraz.
  • Rozwój branż technologicznych i szeroko rozumianego wsparcia w obszarze e-commerce – prawie dwumiesięczny lockdown doprowadził do skokowego wzrostu popytu na wsparcie IT w zakresie pracy zdalnej, e-commerce oraz narzędzi wspomagających prowadzenie biznesu. Część z tych zmian została wymuszona brakiem innej alternatywy (zamknięte sklepy i biura), część może wynikać z tego, ze klienci B2B mieli wreszcie trochę więcej czasu na zastanowienie się nad nową strategią i kierunkami inwestowania. Analitycy ekonomiczni twierdzą, że najbliższa dekada może być okresem dynamicznego wzrostu właśnie w branżach związanych ze wsparciem IT dla biznesu.

 

Źródło: https://www.bankier.pl/

Źródło: https://www.bloomberg.com/

 

„Gdy życie daje ci cytryny, zrób sobie lemoniadę” – przysłowie amerykańskie.

 

Wystarczy włączyć jakikolwiek serwis ekonomiczny, by dojść do wniosku, że obecna sytuacja nie rozpieszcza przedsiębiorców.

Problemy płynnościowe, niepewność popytu, zmiany we wzorcach zakupowych…. Jednakże zarówno teraz, jak i w wielu przypadkach na przestrzeni lat, jest do dobry moment na to, by zwinni przedsiębiorcy mogli wykorzystać szanse i zbudować świetnie prosperujące biznesy.

Potrzebna jest intuicja, odrobina szczęścia (i związana z tym otwartość na poniesienie ryzyka) oraz… informacja. Przedsiębiorca nie będzie bowiem w stanie przygotować się dobrze do wejścia na rynek oraz przetrwać na nim, jeśli nie będzie miał dostępu do szybkiej informacji o kondycji i perspektywach swojego biznesu w obszarze finansowym. Najlepszy bowiem pomysł nie przetrwa bez paliwa w postaci gotówki.

Wspominałem wcześniej o tym, że przedsiębiorca na co dzień bombardowany jest olbrzymią ilością „materiału wsadowego” w wielu obszarach. Na tym etapie warto wspomnieć o rozróżnieniu pomiędzy danymi i informacją. Te pierwsze stanowią nieobrobiony materiał, którego wartość dla potrzeb decyzyjnych pojawi się dopiero, gdy staną się informacją (a więc danymi poddanymi agregacji, analizie i prezentacji pod kątem potrzeb użytkownika). Aby tak się stało i aby przedsiębiorca mógł maksymalnie skorzystać z informacji, konieczne jest dostarczenie kilku parametrów jakościowych:

  • Czas otrzymania informacji – ponieważ głównym celem przedsiębiorcy jest rozwijanie własnego biznesu, czas potrzebny na otrzymanie informacji powinien być zminimalizowany. W idealnym rozwiązaniu, proces transformacji danych w informację powinien odbywać się automatycznie i nie angażować czasu użytkownika.
  • Automatyzacja pozyskania danych wsadowych – arkusz kalkulacyjny pozostaje najczęściej używanym narzędziem, jednak załadowanie go danymi wymaga czasu. Dobre rozwiązanie automatyzuje pozyskanie danych z innych używanych przez przedsiębiorcę narzędzi.
  • Analiza, rekomendacje i wizualizacja dostosowana do potrzeb – stosowane narzędzie powinno być skrojone na miarę (lub przynajmniej dostosowane do specyfiki działalności przedsiębiorcy). Powinien on też mieć możliwość otrzymywania informacji w formie prostej w odbiorze i zagregowanej, najlepiej poprzez dostosowane go jego potrzeb dashboardy.
  • Koszt rozwiązania – nie powinien przekraczać wartości dodanej z otrzymywanej informacji.
  • Bezpieczeństwo analizowanych danych – tak, aby służyły one tylko użytkownikowi.
  • Wiarygodność rozwiązania – subiektywność otrzymywanych informacji i odpowiedzi na pytania biznesowe powinna się jednak zasadzać na analizie danych opartej o obiektywne normy i standardy analizy finansowej.
  • Możliwość analizy danych historycznych, ale również dostęp do planowania – ponieważ nie da się prowadzić samochodu, patrząc jedynie w lusterko wsteczne. Stąd też konieczne jest uwzględnienie w narzędziu elementu planistycznego (budżetowanie).

Przeglądając rynek pod kątem narzędzi dostarczających powyższe funkcjonalności, zespół Fincastly stwierdził przede wszystkim, że w znakomitej większości przypadków są one przeznaczone dla dużego klienta, a więc szeroki wachlarz funkcjonalności jest po pierwsze zbyt obfity na potrzeby mniejszego przedsiębiorcy, a co za tym idzie – zbyt kosztowny. Odpowiedzią jest rozwijane przez nas narzędzie, którego możliwości i sposoby zastosowania będziemy prezentować w kolejnych artykułach.

 

Źródła:

https://occaminvesting.co.uk/im-worried-about-insert-major-geopolitical-event-should-i-wait-before-investing/

https://www.businessinsider.com/how-long-companies-can-survive-without-bringing-in-money-2020-3?IR=T

https://www.weforum.org/agenda/2020/05/this-is-what-global-supply-chains-will-look-like-after-covid-19/

https://www.forbes.com/sites/kjartanrist/2020/04/15/venture-capital-beyond-covid-19/#ab064151b6d4

https://www.markiteconomics.com/Public/Home/PressRelease/85cdbb68037c4564a747fbf15168b742

https://www.forbes.pl/gospodarka/pmi-dla-polskiego-przemyslu-czerwiec-2020/rb7kz30


Przygotuj swoją firmę na nadchodzący rok!

Pobierz bezpłatnego e-booka i wyznacz finansowy kurs dla swojej firmy!

POBIERAM E-BOOKA

➡️ Przeczytaj następny artykuł: Jak król Profit został bankrutem.



Bartosz Gayer

CFO / Opiekun Merytoryczny Fincastly.com

Finance Manager Central and Eastern Europe, LR Health & Beauty Systems. Pełnił role kontrolera finansowego i CFO/członka zarządu ds. finansowych, obecnie odpowiada za finanse spółek zależnych na szczeblu regionalnym. Posiadacz certyfikatu z rachunkowości zarządczej CGMA, członek międzynarodowej organizacji CIMA oraz polskiego Klubu Dyrektorów Finansowych DIALOG. Wykładowca akademicki z dziedziny finansów, prelegent na konferencjach branżowych, trener biznesowy.


Dołącz do naszych mediów społecznościowych